Wordpress po polsku, nowy etap tłumaczenia

Published by at February 3rd, 2010 Przez kilka lat utrzymywałem w miarę aktualne polskie tłumaczenie platformy Wordpress, motywowany pozytywnymi opiniami i własną potrzebą przygotowywałem aktualizację praktycznie na równo z oficjalnym wydaniem nowej wersji. Jednak wszystko musi się kiedyś skończyć… Od czasu pojawienia się „oficjalnej” wersji na stronach WP mój entuzjazm słabł, a siły zacząłem kierować na bardziej produktywne zajęcia. Wersja 2.9 była pierwszą, do której nie [...]

(Nie)zostałem deskorolkowcem

Published by at February 3rd, 2010 Fajny filmik… Bohater to Kuba Zwolinski, ale nie ja :) Okazało sie, że w necie walczy jeszcze jeden (co najmniej) mój imiennik. Odnalazł mnie i podesłał swój film. Niezłe ujęcia, więc zdecydowałem go umieścić i nawet podpisać nazwiskiem bohatera… Jak widać zamiłowanie do akcji musi się przenosić razem z nazwiskiem. Dawaj Kuba!

Kajakarzem jeszcze też nie…

Published by at February 3rd, 2010 …ale się staram. Poprzedni weekend upłynął pod znakiem świetnej zabawy i głośnego szczękania zębami. Ok 40km od Pragi na rzece Vavrinecki potok odbył się kolejny czeski outdoorowy event. Jak zwykle u Czechów na miejscu pojawiło się mnóstwo amatorów aktywnego spędzania czasu (kiedy u nas tak będzie?), lało się sporo piwa i śliwowicy, ale przede wszystkim rewelacyjnie się pływało. Trzy kąpiele [...]

Sushi po sąsiedzku

Published by at February 3rd, 2010 Oj, dawno nic nie pisałem o sushi, a co dużo gorsze dawno nic sam nie robiłem. Tak jakoś się składa, życie. Czas znów coś porobić, szczególnie że inspiracji dookoła coraz więcej, podobno w samym Poznaniu jest już 15 barów sushi… Ostatnio, przesiadując do późna w pracy, w przerwie wpadłem do nowego sąsiedzkiego baru – Hanami Sushi na Wrocławskiej 21. W środku [...]

Noworoczne bieganie

Published by at February 3rd, 2010 Nowy rok (sorry, Nowy Rok) zaczął się konkursowo – bez kaca i ze światem za oknem przykrytym kilkucentymetrową warstwą śniegu. Dla mieszkańców gór to raczej nic wyjątkowego (śnieg, oczywiście), ale w Poznaniu nie zdarza się to aż tak często. Pół dnia na rodzinnym spacerze nastroiło mnie dodatkowo na tyle optymistycznie, że zaraz po powrocie (zaraz jest terminem mocno relatywnym) [...]